Arcydzieło antropologii wizualnej i filozofii pamięci w przekładzie Jacka Trznadla
Ostatnia książka Rolanda Barthes’a, Światło obrazu (La chambre claire, 1980), przetłumaczona przez prof. Jacka Trznadla (Wydawnictwo KR, Warszawa 1996; wznowienia Aletheia), to jedno z najważniejszych dzieł humanistyki schyłku XX wieku. Poświęcona istocie fotografii, pamięci i żałobie po śmierci matki autora, stała się biblią filmoznawców, historyków sztuki i teoretyków kultury w Polsce.
Studium i Punctum — pojęcia, które weszły do języka polskiego
To właśnie dzięki genialnemu wyczuciu językowemu Jacka Trznadla do polskiego dyskursu naukowego weszły na stałe pojęcia ukute przez Barthes’a:
- Studium — kulturowy, historyczny i racjonalny odbiór fotografii; pole wiedzy, konwencji i upodobań, które pozwala zrozumieć zamysł autora i kontekst epoki.
- Punctum — owo nieoczekiwane ukłucie, rana, szczegół, który wymyka się intencji fotografa, a trafia prosto w widza. Punctum to dotknięcie śmiertelności, intymny wstrząs, który sprawia, że fotografia przestaje być dokumentem, a staje się żywym zranieniem.
„Punctum fotografii to ten przypadek, który w niej mnie kłuje (ale też rani, dotyka). [...] Fotografia nie mówi tego, co już nie istnieje, lecz tylko to, co z pewnością było. To sedno, noemat fotografii: «To-było» (Ça-a-été).”
— Roland Barthes, Światło obrazu (przełożył Jacek Trznadel)
Fotografia z Ogrodu Zimowego
Serce książki stanowi poszukiwanie przez Barthes’a jednej, jedynej fotografii zmarłej matki, która oddałaby prawdę jej istnienia. Odnajduje ją w starym zdjęciu z 1898 roku, przedstawiającym matkę jako sześcioletnią dziewczynkę w Ogrodzie Zimowym. Barthes decyduje się nie publikować tej fotografii w książce — istnieje ona tylko w jego tekście, dzięki czemu przekład Trznadla staje się medytacją nad nieobecnością i znikaniem, tak bliską również poetyckim doświadczeniom samego Trznadla.